Emocja dźwignią handlu

Piątek, godzina 20:00, powrót z uczelni. Przebieram się w dres, wszechobecne poczucie ulgi zachęca mnie do pogłębienia pożądanego stanu szczęścia, robię sobie więc kawę, otwieram czekoladę, którą zamierzam bezceremonialnie i bez skrupułów skonsumować w czasie nadającym się na udział w zawodach i załączam po kolei wszystkie portale społecznościowe, rozdaję lajki, oglądam biegające mopsy, oznaczam koleżanki […]