12 potencjalnych postanowień noworocznych, za które twój organizm ci podziękuje

Wiecie jaki jest mój rekord trzymania książki? Dziewięć lat. Jako siedemnastolatka przyszłam i oddałam trzymaną od tysiącleci Karolcię, lekturę szkolną z beztroskich lat młodzieńczych.
No i jak, powiedzcie jak, można wlepić komuś karę w bibliotece za K a r o l c i ę? Obniżyli mi pokutę do pięciu dych, a i tak mi było szkoda pieniędzy. Pięćdziesiąt złotych w tamtych czasach i czułeś się jak monarcha, byłeś Ktoś!
Nie chcąc płacić znowu kary, nawet jakby to miało być 3,50 zł, wezmę się w końcu za posta na podstawie książki, która czeka w kolejce na opisanie od kilku dobrych tygodni.

„Nasze ciało kocha prawdę”. Jak zobaczyłam ten tytuł pierwszy raz to mnie on, szczerze mówiąc, jakoś specjalnie nie porwał, za to podtytuł zaciekawił mnie już bardziej: Naturalne metody zachowania zdrowia psychicznego. Bez leków!!! Wiecie, pisałam już trochę o nerwicy, także stwierdziłam, że dobrze będzie zajrzeć w zawartość. I nie pójdę tradycyjnie w recenzję, bo nikt mi tej recenzji robić nie każe, więc stwierdziłam, że po prostu tak na koniec roku podzielę się z wami skróconą wersją tego jak dr Servan każe żyć, by było dobrze.
Jak żyć. Nie lubicie tego jak ktoś wam mówi jak żyć, nie? Wy samowystarczalni twardziele. Oddajmy jednak należną uwagę doktorowi Servanowi, gdyż to on jest autorem wszystkich tych mądrości. Ja tam uważam, że żeby zachować zdrowie psychiczne w dobrej kondycji wystarczy regularne łykanie magnezu, duża ilość memów i minimum jedno Kinder Bueno dziennie, no ale ja jestem prostym człowiekiem, a ponadto z tego post by niestety nie powstał, to trzeba było zaprosić kogoś kto ma trochę więcej do powiedzenia. Co więc rzecze dr David Servan-Schreiber?

Przytulajcie się

Dużo. Często. Podobno fizyczny kontakt jest warunkiem wzrostu u bobasów, dlatego ja mam 1,76m. A jak u was, skrzaty?

Piszcie pamiętnik

To dobry sposób na skuteczne wylanie swoich żali. Podobno wywiera ono głęboki wpływ na Weltschmerz. Nie chcielibyście przeczytać mojego pamiętnika sprzed siedmiu lat. I taki też macie pisać wy. Do bólu osobisty, uczciwy. I nie przejmujcie się. Co byście w nim nie napisali, to i tak za kilka lat go wyśmiejecie, ale to nieistotne. Pisanie pozwoli wam uwolnić zablokowane emocje, ma więc wam pomóc tu i teraz, a nie być materiałem na Dziennik Bridget Jones część IV.

Dbajcie o układ odpornościowy

I róbcie to nie tylko łykając profilaktycznie Rutonoscorbin. Jak się okazało, układ odpornościowy jest podporządkowany naszym myślom i emocjom, co nie zawsze było tak oczywiste, bowiem był on zawsze raczej uznawany za niezależny. A tu się okazuje, że jeśli mózg przestaje wierzyć, układ odpornościowy również składa broń. Przepraszam, trochę zalatuje Murphy’m, jednak tu powstała osobna dyscyplina naukowa poświęcona temu tematowi: psychoneuroimmunologia. Brzmi dobrze i dodaje wiarygodności podejściu, że myślenie i wiara mogą faktycznie mieć wpływ na organizm. Jest filarem nowej medycyny ciała i duszy, jak pisze Servan. Może się kiedyś przyjrzę tematowi bliżej. Póki co, parę rad na utrzymanie układu odpornościowego w dobrej kondycji:

  • śpijcie minimum osiem godzin
  • uprawiajcie umiarkowaną aktywność fizyczną (choćby spacer)
  • ograniczcie słodycze (tak, Kinder Bueno też..), jedzcie owoce, warzywa, jedzcie dużo czosnku i cebuli (single mają tu ułatwione życie), pijcie zieloną herbatę i korzystajcie ze śródziemnomorskich przypraw jak oregano, tymianek i kurkuma; brokuły oprócz tego, że również podbudują wasz układ odpornościowy, są skutecznym środkiem antynowotworowym i „oczyszczaczem” organizmu, zwłaszcza, gdy są łączone ze wspomnianym czosnkiem lub cebulą

Oddychajcie brzuchem

A, dokładniej mówiąc, przeponą. Gdy oddychasz ma ci się podnosić brzuch, a nie klatka piersiowa. Oddychanie klatką może się włączyć przy stresie czy ogólnym napięciu i to wtedy oddychanie przeponą jest kluczem do uspokojenia organizmu. Kilka miarowych oddechów i już zmniejszamy niepokój. Potwierdzone info. Sprawdźcie sami.

Dbajcie o serce

[Uwaga, podpunkt ten zawiera nudne i oklepane rady]. Nie pal. Jedz zdrowo. Wysypiaj się. Ruszaj się. Popraw relacje z innymi. No i Servan dodaje jeszcze jogę lub medytację, ale jako dość uduchowiona i nawrócona osoba, się pod tym nie podpiszę, więc na ich miejsce mogę od siebie zalecić pilates lub Boga. Ja nie palę, a nad trzema, a właściwie to czterema kolejnymi punktami bezustannie pracuję. Ja wiem, że tego typu truizmy zwykle powodują przewracanie oczami, ale ciekawa jestem kto może się przyznać przed samą sobą, że stosuje się do tych podstawowych reguł zdrowego życia. Doktor Dean Ornish, kardiolog, mówi: Dajcie swemu ciało to, czego potrzebuje, przestańcie je zatruwać, a prawdopodobnie samo się wyleczy. No, a papierosków to akurat chyba nie potrzebuje?

Obdarowujcie innych komplementami

Że szczerymi to chyba nie muszę dodawać? Oprócz prawienia ich innym, nauczmy się je.. przyjmować, bo zdaje się, że znakomita część z nas ma z tym ogromny problem, na miłe słowa reagując, ja nie wiem, najczęściej chyba udawanym, zaskoczeniem? Mamy dziwną potrzebę kwestionowania czyjegoś pozytywnego zdania. Nie lepiej po prostu podziękować? W przeciwnym razie druga strona może pomyśleć, że jednak się myliła w swojej ocenie waszej nowej kiecki czy sześciopaka na brzuchu po trzech miesiącach siłowni. I zacznie myśleć jak wy, że w sumie sukienka na maksa średnia (mimo, że markowa, a wyłowiona w lumpie za 12 zł), a sześciopak faktycznie nie taki trudny do osiągnięcia, skoro prychacie wzruszając ramionami na słowa: Stary, ale z ciebie koksu, też chcę tak wyglądać.

Znajdźcie sens życia

Dzięki neurobiologii wiemy, że tym co żywi nasz mózg nie jest rozum, lecz równowaga zawarta w naszym mózgu emocjonalnym. Mózg potrzebuje połączeń i relacji. Odnajduje je w cielesności, intymności, wspólnocie i w.. duchowości. Nie narzucam wam żadnej opcji na realizację ostatniej dziedziny. Ja akurat wierzę w Boga i usilnie, nie zawsze skutecznie, pragnę pogłębiać relację z Nim. Synteza tych czterech czynników prawdopodobnie u większości z nas złoży się na pojęcie jakim jest sens życia. Sens życia brzmi górnolotnie, ale czy większości z nas nie zależy przypadkiem na jego znalezieniu? I to wcale nie jest filozoficzne pytanie.

Bądźcie ciekawi i nie przestawajcie się uczyć

Ale nie, że poznać nowy język, zapisać się na jujutsu czy zacząć grać na instrumencie. To znaczy to jest wszystko oczywiście super. Tylko, że mamy XXI wiek ludzie. Poszukajcie czegoś nieoczywistego, czegoś co nie jest dyktowane przez co drugi poradnik dotyczący znalezienia hobby. Naprawdę nie mam nic przeciwko muzyce, ba, sama wiele lat marzyłam o perkusji, ale chodzi mi o wyjście poza pewne schematy. Jak nic tam nie znajdziecie, to możecie wrócić do znanych już wam możliwości, ale warto czasem wyściubić poza nie nosa.

Panujcie nad emocjami

Mam na myśli nietłumienie ich, ale z drugiej stronie zachowanie szczególnej ostrożności, jeśli chodzi o emocje takie jak wrogość, cynizm, podejrzliwość. Przez złość, przekleństwa, skrajne poirytowanie doprowadzamy do osłabienia serca (umożliwiamy bowiem pęknięcie blaszek miażdżycowych odłożonych na ściankach tętnic) lub też osłabienia działania komórek układu odpornościowego, które odpowiedzialne są za eliminowanie tworzących się komórek nowotworowych. Złość jak widać szkodzi nie tylko piękności. Postraszyłam trochę, nie?

Troszczcie się o innych

Gdyż troska o innych oznacza również troskę o siebie samego. W książce możemy przeczytać, że zawody w których ludzie są najszczęśliwsi to te, które pozwalają pomagać innym ludziom w sposób bezpośredni, np. lekarz, psycholog, strażak czy pracownik pomocy społecznej. Może nam się to wydać nieco naciągane, bo jeśli chodzi o lekarzy, wszyscy wiemy jak wygląda sytuacja w Polsce, psycholodzy zaś wciąż nie są czasem traktowani dość poważnie, strażacy też nie zarabiają milionów, a pracownicy pomocy społecznej nie wydają się często zadowoleni ze swojej pracy. Kto jednak wie co siedzi głęboko we wnętrzu tych osób, gdy siedzą w domowym zaciszu po całym dniu pracy?

By być odpornym na stres musimy…

Oddychać wolniej i głębiej, rozluźnić plecy i ramiona, wyprostować szyję. Proste? Niech to będzie proste jak wasza szyja w chwili rozluźniania (jakiś suchar musiał się pojawić). Oczywiście o stresie można pisać i pisać, jednak pomyślcie nad tym kiedy się stresujecie. Najczęściej stres bierze się bardziej z potrzeby uznania i ciągłego zastanawiania się Co inni będą o nas myśleć (a o tym pisałam już tu) niż z jakichś naszych własnych wewnętrznych przekonań. Czyli wciąż wracamy do korzeni. Pamiętajcie też, że do pewnego momentu stres jest dobry, wręcz potrzebny i o tym pisałam tu.

Unikajcie używania powszechnych środków chemicznych

Może kontrowersyjny temat, no bo jak zrezygnować z Cifa czy Fairy, ale chodzi nie tylko o zastąpienie chemii bardziej naturalnymi zamiennikami, a też o

  • wietrzenie ubrań przez dwie godziny po odebraniu ich z pralni chemicznej
  • stosowanie produktów ekologicznych lub przynajmniej rękawiczek
  • stosowanie kosmetyków bez parabenów i ftalanów
  • odsuwanie telefonu komórkowego od głowy podczas rozmowy (może podpunkt teoretycznie niepasujący do powyższych, ale z jakichś przyczyn znalazł się w tym samym rozdziale)

Nie odkrylimy Ameryki z Servanem, wiem. Ależ właśnie o to w tym wszystkim chodzi. Nawiązuję w tym poście do tekstu o nerwicy, który powstał już jakiś czas temu. Cudowne medykamenty, rzecz jasna, mogą nam bardzo pomóc (nie mówiąc o przypadkach, w których są one niezbędne), ale często okazuje się, że podupadamy w takich najprostszych ludzkich działaniach. Wiem co mówię, bo wiele się nałaziłam w życiu po lekarzach, spędziłam dwa tygodnie w szpitalu na szukaniu przyczyny silnych zawrotów głowy. Długo mi zajęło odkrycie, że staram się za mało, że daję mojego organizmowi za mało, że żyję za mało, że to, co dla swojego zdrowia robię to za mało. Pójście do lekarza po receptę to za mało. Czasem wystarczy zjeść jabłko i pójść na półgodzinny spacer. Oczywiście, trochę naginam, ale wiecie przecież dobrze co mam na myśli.
Jest nawet takie angielskie przysłowie: An apple a day keeps a doctor away. 😉

W Nowym Roku życzę wam zdrowego podejścia do siebie, do swoich celów i zamierzeń, do otoczenia, do relacji, do problemów. Stawajcie się coraz bardziej mądrzejsi, obserwujcie swoje ciało i umysł, wysnuwajcie wnioski, żyjcie coraz zdrowiej. Świat już zdrowszy nie będzie, ale my możemy dać z siebie nieco więcej.

Pozdrawiam wszystkich moich czytelników i moich przyszłych czytelników.

K.

21 myśli w temacie “12 potencjalnych postanowień noworocznych, za które twój organizm ci podziękuje

    1. Sfera Rozwoju pisze:

      Myślę, że bardzo oczywiste, ale niestety, mimo tego, że takie oczywiste, to trudne do wdrożenia w życia, a więc i warte przypominania. 😉 Dziękuję za miłe słowa.

      Polubione przez 1 osoba

  1. Piotrek Adamczyk pisze:

    Bądźcie ciekawi – pod tym podpisują się moimi rencyma najbardziej, jak tylko potrafię! Odkrywanie nowych rzeczy i jaranie się nimi jak dziecko, kiedy widzi czekoladowe gwiazdki Milky Waya, to coś po prostu cudownego. Szkoda, że wśród dorosłych tak rzadko jest to kultywowane.

    Podobnie jak kontrolowanie złych emocji, o czym również wspomniałaś. Mam wrażenie, że człowiekowi łatwiej jest wybuchnąć ze złości, zbluzgać kogoś z błahego powodu typu szturchnięcie w autobusie, niż wybuchnąć śmiechem podczas rozmowy z kolegą/koleżanką w tym samym środku lokomocji.

    Polubione przez 1 osoba

  2. magdasierocinska pisze:

    pisałam niedawno pracę na temat higieny umysłu i 3/4 twojego tekstu znalazło się również u mnie. Dodatkowo przytulanie – NAJWAŻNIEJSZE! Oddychanie i ćwiczenia również niwelują stres, ale jednak nie ma to jak porządna dawka silnych i ciepłych ramionek zaufanej osoby :)))

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s